czwartek, 11 sierpnia 2016

Daj znać, że jesteś

Nie mogę uwierzyć, że cokolwiek tu piszę. Wątpię, czy ktokolwiek to czyta. Jeśli tak, to zapewne Wy, tak samo jak ja, zastanawiacie się - co ona tutaj robi?
Minął ponad rok. To długo. Rok bez rozdziałów, rok bez znaku życia. Jeśli jest tu choć jedna osoba, która na mnie czekała - najmocniej przepraszam.
Myślę, że usprawiedliwianie się mija się tu z celem, bo podjęłam własną decyzję. Że przestaję publikować rozdziały.
Tak jak jakiś czas temu podjęłam własną decyzję, że wracam do pisania.
Moja nowa-stara powieść ma w Wordzie 16 stron. Kiepski wynik, ale od czegoś trzeba zacząć. Historia ta sama, a jednocześnie zmieniona. Napisana, mam nadzieję, tysiąc razy lepiej. Bo to, co powstało rok temu, w zasadzie nie nadaje się do czytania.
Do czego zmierzam?
Daj znać, że jesteś.
Nie wiem, naprawdę nie wiem, czy wstawię tu choć jeden nowy rozdział. Nie chciałabym znowu utknąć w dziurze braku pomysłów i po raz kolejny w polu tytułu napisać "odchodzę". Albo nic nie napisać, tak jak ostatnio.
Nie chciałabym też publikować czegokolwiek dla samej siebie, jeśli nikt by tego nie czytał.
Jesteś tu nadal? Pamiętasz mnie może? Chciałbyś przecztać odnowioną Isabelle?
Daj znać. Będę wdzięczna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie publikuję komentarzy typu:
Świetny blog, zapraszam do mnie! abcdefg.blogspot.com
Nie wymieniam się obserwacjami. Za każdy szczery komentarz bardzo dziękuję!