wtorek, 1 lipca 2014

Rozdział VI


       Siedziała na ławce i spoglądała przed siebie. Miała liczne wory pod oczami i związane w wysoką kitkę włosy. Była tak spokojna, jakbym uprzedziła ją o swojej wizycie. 
       - Wiadomość za lustrem. Prawda, że to pomysłowe? – spytała, spoglądając na mnie. 
       Byłam tak zszokowana, że zabrakło mi słów. Nasze powitanie wcale nie wyglądało jak te na filmach. Nie rzuciłyśmy się sobie na szyje i nie rozpłakałyśmy się. Prawdziwe życie nie jest takie, jakim je malują. 
       - Tak. Pomysłowe – powiedziałam. Powoli podeszłam do niej również siadłam na ławce. 
       Milczałyśmy przez kilka minut. 
       - Coś mnie ominęło? Jak mi poszedł sprawdzian z matematyki? – spytała jak gdyby nigdy nic. 
       - Naprawdę chcesz rozmawiać teraz o szkole? – Nie mogłam uwierzyć. 
       - Nie. Chcę tylko odwlec w czasie rozmowę, w której będę musiała ci wszystko wyjaśnić. To takie męczące. 
       - Chyba jesteś mi to winna – burknęłam. 
       Spojrzała na mnie i blado się uśmiechnęła. Westchnęła głośno i znów zaczęła obserwować coś w oddali. 
       - Co wiesz o moim ojcu? – spytała nagle. 
       Zamilkłam. Jej pytanie całkowicie zbiło mnie z tropu. Moja przyjaciółka wprowadziła się do naszego miasta z mamą. Tylko z mamą. Nigdy nie wspominała o tacie. Kiedyś przeglądałyśmy wspólnie jej rodzinne albumy i tam również nie mogłam go znaleźć. W końcu natknęłam się na zdjęcia z chrztu Karoliny. Trzymał ją na rękach wysoki, dobrze zbudowany mężczyzna o przenikliwym spojrzeniu. Oczywiście spytałam, co to za człowiek, lecz przyjaciółka odparła, że nie chce na ten temat rozmawiać. Potwierdziła jednak, że to jej tata. Nigdy więcej o niego nie pytałam. 
       - Nic – rzekłam po dłuższym zastanowieniu. – Nigdy mi o nim nie opowiadałaś.
       - Zostawił nas, kiedy miałam rok. Odszedł tak po prostu, bez żadnych skrupułów. Nie dogadywał się z mamą, na dodatek dużo pił. Podobno w domu kłębiło się coraz więcej kłótni. W końcu uznał, że ma tego dosyć i najzwyczajniej w świecie spakował walizkę i wyszedł. 
       - Dlaczego mi o tym mówisz? – Starałam się być opanowana, choć przyznaję, tajemniczy sekret rodziny mojej przyjaciółki bardzo mnie poruszył.
       - Jak myślisz, skąd o tym wiem? Byłam przecież mała i nic nie pamiętam – powiedziała.
       - Pewnie wspomniała ci o tym mama. – Wzruszyłam ramionami.
       - Błąd. Mama nigdy nie powiedziała mi ani słowa o tacie.
       - Skąd o tym wszystkim wiesz? – Zmarszczyłam brwi.
       - Od niego. Skontaktował się ze mną miesiąc temu.
       Świat zawirował. Wiedziałam, że Karolina może mnie zaskoczyć. Nie wiedziałam jednak, jak bardzo.
       - Napisał do mnie list. Omówił w nim wszystko: kłótnie z mamą i powód jego odejścia. Zaprosił mnie na spotkanie. Byłam tak bardzo zaintrygowana, tak bardzo ciekawa… - Westchnęła głośno. – Poszłam tam. Powiedział, że chciałby zacząć wszystko od nowa. Na nowo mnie poznać i zdobyć moje zaufanie.
       - Zgodziłaś się?
       - Nie wiedziałam, co o tym myśleć. Opowiedziałam wszystko mamie. Jeszcze nigdy nie widziałam jej tak roztrzęsionej.
       - I co było dalej? – spytałam zaintrygowana.
       - Zakazała mi się z nim spotykać. Powiedziała, że mój ojciec to łotr, a tacy nigdy się nie zmieniają. Byłam w szoku. Nie mogłam uwierzyć, że mama jest zdolna do czegoś takiego. Okłamała mnie, nie mówiąc mi o szczegółach odejścia taty, a teraz, kiedy on chce wszystko naprawić, postanowiła odciąć go od rodziny. Nie byłam w stanie tak dłużej żyć.
       - I uciekłaś – dodałam jak zahipnotyzowana.
       - Nie był to mądry pomysł, przyznaję. Wtedy wydawał się być całkiem sensowny. – Uśmiechnęła się. – Ukradłam cioci klucze do domku. Niestety nie przemyślałam, że klucze od furtki trzyma oddzielnie. Stąd ta dziura w siatce - spojrzała na mnie i uśmiechnęła się. -  Myślałam, że uciekając zwrócę uwagę mamy. Zachowałam się jak kretynka.
       - Nie zaprzeczę.
       Zamilkłyśmy.
       - Dlaczego zostawiłaś mi wiadomość? – spytałam po dłuższej chwili.
       - Chciałam, żeby ktoś wiedział, że wszystko jest w porządku.
       - To wiem. Ale dlaczego zostawiłaś ją właśnie mi? – Nie dawałam za wygraną.
       - Jak to? Kto jest mi bliższy?
       - A… - zawahałam się. – A „czarna piątka”? Myślałam, że to twoi przyjaciele. Namawiali cię do czegoś? Zmuszali? – Przestraszyłam się.
       - Julko – rzekła – Masz rację, mogę ich nazwać przyjaciółmi. Ale naprawdę nie są tak źli, jak ci się wydaje. To wbrew pozorom normalna piątka nastolatków. Izolują się, to fakt. Ale bardzo mi pomogli. Nie myśl o nich w taki sposób. Są wspaniali – zapewniła mnie.
       Niczego więcej nie potrzebowałam. Przysunęłam się do niej o objęłyśmy się serdecznie.
       - Byłam pewna, że to do nich trafiła wiadomość. Sprawdziłam nawet ich lustro. – Zaśmiałam się.
       - Naprawdę poszłaś do fabryki? – Nie mogła uwierzyć.
       - Oczywiście. – Uśmiechnęłam się.
       Znów zamilkłyśmy. Po kilku minutach Karolina odezwała się poważnym tonem.
       - Ty byłaś, jesteś i będziesz moją przyjaciółką. Nie oni. Pamiętaj. Swoją drogą powinnam się na ciebie zezłościć. Kto pozwolił ci ruszać mój pamiętnik? – spytała ze śmiechem.
       Opuściłyśmy działkę i wolnym krokiem skierowałyśmy się do przystanku autobusowego.

_________________________________________________________________________________________

To już ostatni rozdział tej opowieści, ale jeszcze się z Wami nie żegnam. Czeka  na Was jeszcze krótki epilog, więc jeśli macie ochotę na małe podsumowanie "Zaginionej", albo chcecie dowiedzieć się, co stało się z bohaterkami - zapraszam za kilka dni! Wtedy też oficjalnie zakończę moje drugie opowiadanie na tym blogu i poinformuję was o moich planach dotyczących dalszego blogowania. Pozdrawiam! ;*

14 komentarzy:

  1. Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział :)
    http://autografy-patrycji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny post :)
    http://by-sandraa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejciu :3 Cudne! Czekam na dalszy rozdział :)
    http://606skrzydlatedemony.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ech, szkoda, że to już koniec... No nic... Czekam na epilog :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetnie piszesz *.*
    masz zadatki na prawdziwą pisarkę :3
    zapraszam
    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Super piszesz,szkoda że już się skończyło :(
    Zapraszam do mnie :)
    hejtutajsandra.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny post ♥ widać, że wkładasz w bloga dużo pracy! jest cudowny :)
    jeśli masz chwileczkę byłabym bardzo wdzięczna jeśli klikniesz w banery po prawej stronie :) Na pewno się jakoś odwdzięczę tylko napisz co by Cię interesowało :)
    FLEMOUR

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie się zapowiada. Super ppiszesz jak na 14 lat ;)
    Obserwuję i liczę na to samo!
    http://cornelialife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow bosko napisane *.* Masz fajny blog :>


    A ja zapraszam na stronę o Arianie Grande - http://arianagrande-news.blogspot.com/
    i o Nicki Minaj - http://nickiworldpl.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne opowiadania jak na 14 latkę :) Obserwuje bo nie umiem się doczekać kolejnego rozdziału :)
    i myślę, że również zaobserwujesz :)
    KaroweLove.blogspot. com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta opowieść bardzo mnie zaciekawiła. Super jak na 14 lat
    mispierdolowski.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. jeeeejkkkuuuu <33
    świetnie piszesz!!!!
    http://zaaczaroowanaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Nie publikuję komentarzy typu:
Świetny blog, zapraszam do mnie! abcdefg.blogspot.com
Nie wymieniam się obserwacjami. Za każdy szczery komentarz bardzo dziękuję!