niedziela, 2 lutego 2014

Rozdział IX

     Wreszcie nadeszły długo wyczekiwane ferie. Wyjazdy, bitwy na śnieżki, wypady na lodowisko. Czas lenistwa i odpoczynku. Zero problemów, tylko przyjaciele i zimowa zabawa. Ale czy na pewno...?
     - To mają być najlepsze ferie w moim życiu - odparła Karolina w drodze ze szkoły. Szły właśnie zaśnieżonym parkiem. Był piątek po południu, niedawno zakończyła się ostatnia lekcja. W takich okolicznościach nie trudno o dobry humor.
     - Takie będą - zapewniła ją Sara. Im obu przyda się mnóstwo odpoczynku - Ten miesiąc był fatalny. Prawdziwy wyścig szczurów. Najważniejsze, to tylko mieć dobrą średnią na koniec semestru. Jaka ci wyszła?
     - 3.60. Mama chyba nigdy mi tego nie wybaczy - zmartwiła się nastolatka.
     - Daj spokój Karla, mogło być gorzej.
     - Wszystko przez tą dwóję z matmy. Ale poprawię się. Taka jestem ambitna! - śmieje się dziewczyna.
     - Oczywiście! Zresztą, nie gadajmy o szkole. Kiedy wyjeżdżasz w góry?
     - W drugim tygodniu ferii. Jak na razie mam wolne całe siedem dni. Co będziemy robić?
     - Hmmm co powiesz na lodowisko?
     - Dobry pomysł. To co, jutro?
     Z uśmiechem na twarzy wracały przez miasto. Sypał śnieg, ale co z tego? Zrezygnowały z autobusu i poszły piechotą. Cały świat wydawał się weselszy.

*** 

     - Maaaaarcin!
     - Czego chcesz, Karol?!
     - Chodź tu na chwilę!
     Ich pokoje dzieli tylko jedna, cienka ściana i zazwyczaj tak wyglądają ich rozmowy. Mamę i tatę krzyki doprowadzają już do szału.
     - Słucham, siostrzyczko?
     - Co powiesz na łyżwy dzisiaj wieczorem?
     To rodzeństwo różniło się od wszystkich innych. Dzieliły ich całe 3 lata, ale im to nie przeszkadzało. Często spędzali razem czas, wychodząc do kina czy na pizzę. Co więcej - Marcin doskonale znał towarzystwo Karoliny, a ona świetnie odnajdywała się w licealnym towarzystwie brata. A więc pomysł na wspólny wypad na łyżwy ze znajomymi Karli nie był dla jej brata niczym dziwnym.
     - A kto będzie?
     - Ja, Sara, jej chłopak...
     - Karol, mam mnóstwo na głowie. Nie dzisiaj.
     - Dopiero zaczęły się ferie! - odparła dziewczyna, dla której im więcej osób, tym większa zabawa. W końcu zgodziła się na ustępstwo - OK, zabierz ze sobą twoich kumpli.
     - Pomyślę - uśmiechnął się i wyszedł z pokoju.
     - Idziemy na 18:00! - krzyknęła za nim siostra.
     Padła na łóżko i zamknęła oczy. Wolność. Brak zadań domowych, nauki, egzaminów... Życie ucznia składa się głównie z tramy i stresu, ale czasem można znaleźć w nim również odrobinę radości. Dziewczyna chwyciła komórkę i wystukała na klawiaturze wiadomość.




***

     Wszędzie tylko ludzie. Tłum, tłum i jeszcze raz tłum. Dziewczyny nie przewidziały takiego oblężenia.
     - Hej Karla. Dobrze, że niedawno powiększyli lodowisko - śmieje się Sara - Gdzie zgubiłaś brata?
     - Zaraz powinien być. Jego znajomi też. Chodź.
     Dziewczyny ruszyły w kierunku szafek. Karolina wyjęła z reklamówki swoje nowe, błyszczące, białe jak śnieg figurówki.
     - Wow! Nie mówiłaś mi o swoim nowym sprzęcie.
     - Ładne, prawda? - uśmiechnęła się nastolatka.
     Nie musiały długo czekać na Marcina. Przyszedł w obstawie trzech chłopaków i dwóch dziewczyn. Karla rzuciła na nich okiem. Znała wszystkich. Jednego nawet zbyt dobrze.
     - Adam?! - spytała zszokowana.
     - Cześć, też miło mi cię widzieć - odrzekł z na wpół kpiącym uśmiechem.
     - Ty poważnie jesteś kumplem mojego brata?
     - Powiedziałaś, że mam zabrać każdego, kogo zechcę - wtrącił się jej Marcin. I on, i Adam powstrzymywali się od śmiechu.
     Kiedy wszyscy byli już gotowi, Karolina podeszła do przyjaciela.
     - Nie myślałam, że "Pan Popularny" będzie miał wolne piątkowe popołudnie - odparła. Jakoś ciężko jest jej sobie wyobrazić Adama kumplującego się z jej własnym bratem.
     - Wielu rzeczy o mnie nie wiesz - uśmiechnął się i wyszedł na lód.
     Nastolatka po prostu nie mogła w to uwierzyć. Jeździł rewelacyjnie. Szybko, lekko, z klasą. Czy on nigdy nie przestanie jej zaskakiwać?
     - No chodź! - krzyknął do niej.
     Dziewczyna powoli weszła na lód. Była pewna, że się skompromituje. Pewnie jeździła najgorzej z całej paczki. Mimo to nie zamierzała wspominać reszcie, a już szczególnie Adamowi, że nauczyła się jeździć dopiero w tamtym roku.
     - Karol, jak stylowo! - zaśmiał się jej brat.
     - Siedź cicho - odpowiedziała siostra, z jeszcze większym uśmiechem.
     Podjechała do Adama. Było to na prawdę trudne, ze względu na olbrzymią ilość osób. Wszędzie aż roiło się od kolorowych kurtek i szalików. Lodowisko było pięknie oświetlone, bo na zewnątrz zapadła już ciemność.
     - Nie mówiłaś, że tak fatalnie jeździsz - zaśmiał się chłopak.
     - Nie mówiłeś, że znasz mojego brata - odgryzła mu się.
     - Znamy się od dwóch tygodni, ty nie wspomniałaś mi o swoim nazwisku. Skąd miałbym wiedzieć? - odparł. W sumie, było to całkiem logiczne - Chodź - powiedział i pociągnął ją w stronę środka lodowiska.
     - Niezbyt dobrze czuję się w takim tłumie - rzekła, trochę przestraszona. Wokół niej wirowały dziesiątki osób.
     - Spokojnie - uśmiechnął się - Sara i tak jest zajęta swoim chłopakiem, więc jesteśmy zmuszeni za swoje towarzystwo - zaśmiał się.
     Jeździli całe dwie godziny. Klimat był świetny. Nikt z ich sporej paczki nie wyłamał się i nie wrócił do domu. Przepychali się, ganiali - wszystko, co tylko wpadło im do głowy.

     - Adam, kto pierwszy do bandy! - zawołał Marcin.
     Obaj ruszyli, nie przejmując się tłumem. Karolina i Sara z uśmiechem przyglądały się tej scenie. Dopóki... No właśnie. Dopóki coś się stało.
     - Adam!!! Żyjesz?!

13 komentarzy:

  1. Nie mogę doczekać się następnego rozdziału!

    OdpowiedzUsuń
  2. O boże...i co ? On żyje? Mam nadzieję że tak!! Z niecierpliwością czekam na następny rozdział!! =D

    OdpowiedzUsuń
  3. O Jezu, boję się, że umarł, omg :o
    Ty to potrafisz podnieść człowiekowi ciśnienie...

    mint-shirt.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. a nie przypadkiem rozdział X ? bo napisałaś XIX .....
    ale i tak super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, pomyliłam się, dzięki, że zwróciłaś moją uwagę :) Ale powinno być IX, a nie X - bo teraz kolej na rozdział dziewiąty :)

      Usuń
  5. Jeny o.o To opowiadanie chyba opowiada moje życie o.o Jestem Karolina, 15 lat, średnia to 3.60, dwójka z matmy, mam starszego brata o 3 i pół roku, dzieli nas ściana pokoju. o.O Znamy się może? XD
    Aaa i świetny rozdział :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie? xD Raczej się nie znamy, bo wszystko wymyślam :D

      Usuń
  6. Podoba mi się ten rozdział, bardzo <3
    ♥blog-klik♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Na początku nie mogłam się połapać.. Rozdział świetny. ;D

    neopolitanxdreams.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę ferii :( ja mam w ostatnim terminie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale niespodzianka, że Adam się pojawił z Marcinem :D Świetny rozdział! :)

    OdpowiedzUsuń

Nie publikuję komentarzy typu:
Świetny blog, zapraszam do mnie! abcdefg.blogspot.com
Nie wymieniam się obserwacjami. Za każdy szczery komentarz bardzo dziękuję!