sobota, 8 lutego 2014

Rozdział XII

     Siedziała właśnie w kawiarni "Róża" i dopijała gorącą czekoladę, która, tak naprawdę, dawno już wystygła. Całe szczęście, że Rafał musiał pilnie wyjść. Nie ma pojęcia, jak miałaby się go pozbyć. Wszystko przez Adama. Spędziła miłe popołudnie z kolegą, a on musiał się do tego mieszać. Mieli porozmawiać na "bardzo ważny" temat. Ciekawe jaki. Może razem z Wikusią planują wziąć ślub?
     - Hej - usłyszała za plecami, ale wcale nie musiała się odwracać. Dobrze znała ten głos.
     - Hej - odpowiedziała, a on usadowił się na krześle naprzeciw niej.
     Był opatulony szalikiem. Wyglądał naprawdę zabawnie.
     - Co słychać? - zapytał.
     - Nie masz zamiaru się rozebrać? Tu jest bardzo ciepło - odparła.
     Adam posłusznie odwinął szalik, a Karla momentalnie się skrzywiła. Jego nos był... W opłakanym stanie. Siny, a gdzieniegdzie nawet fioletowy.
     - Matko Boska... - dziewczyna była zszokowana.
     - Również miło mi cię widzieć - uśmiechnął się, zasłaniając nos ręką - Co słychać? Jak minęło popołudnie z Rafałem?
     Kim on jest do diabła? Kosmitą? Jasnowidzem?
     - Skąd wiesz, że z kimś spędziłam popołudnie? - spytała z niedowierzaniem.
     - Bo na stoliku stoją dwie puste szklanki, a kiedy wchodziłem do budynku mignął mi twój kumpel z klasy - uśmiechnął się Adam.
     W myślach przyznała mu punkt. Mogła pomyśleć wcześniej i oddać gdzieś naczynia.
     - Mniejsza z tym. Co chciałeś? Tak nagle chciałeś się spotkać.
     - Martwiłem się. Od rana nie odbierasz i nie odpisujesz na smsy.
     - Byłam zajęta - odpowiedziała Karolina. Mówiła prawdę.
Przecież jej grafik od 12:00 do 15:00 był bardzo napięty.

     - Poza tym, wbiegłaś tak szybko do autobusu. Nie zdążyliśmy porozmawiać.
     - Mógł za chwilę odjechać - przypomniała mu.
     Chłopak patrzył na nią. Jest taka uparta. Nie uśmiecha się, a wręcz przeciwnie - ma smutny wyraz twarzy. Naprawdę nie wie, o co jej chodzi, ale nie chcę jej mówić. Czuje, że to by jej się nie spodobało. Powinien jej wcześniej o tym powiedzieć. Panowała dłuższa chwila milczenia. Adam już nie wytrzymywał.
     - Wiki to moja dziewczyna - rzekł.
     Karolina spojrzała mu w oczy. Szczerze? W ogóle się tego nie spodziewała. Fakt, była wściekła i dopuszczała różne scenariusze, nawet ten. Ale gdzieś w środku wydawał jej się nierealny. Niemożliwy. Czuła, że ta blondynka nie jest kimś bliskim dla niego. A tu proszę. Życie lubi płatać figle.
     - Bardzo się cieszę. Wyglądała na miłą - powiedziała bez entuzjazmu.

*** 

     Spacerowali po mieście. Atmosfera zrobiła się lżejsza, milsza. Nikt nie pamiętał już rozmowy w kawiarni. Rozmowy, która zmieniła praktycznie wszystko. "Adam ma dziewczynę" - powtarzała sobie Karolina, próbując to zrozumieć. Sama nie wie, dlaczego - nie mieściło jej się to w głowie. Ale przecież jest przystojny. Niesamowicie przystojny. Miły. Inteligentny. Czy powinna dziwić się tamtej blondynce?
     - Strasznie zimno - rzekła Karla, szukając w torbie rękawiczek.
     - Masz lodowate ręce! - powiedział chłopak, łapiąc ją za dłoń.
     - Nic na to nie poradzę - zaśmiała się - W domu uchodzę za zmarzlucha.
     - Może chcesz gdzieś wejść?
     - Czemu nie? Na przykład tutaj? - wskazała palcem nowoczesny budynek, w którym mieścił się sklep H&M.
     - Hmmm a może nie? Gdzieś indziej, błagam! - jęczał Adam.
     - Oj, daj spokój, tylko na chwilę - rzekła Karla z uśmiechem i zaciągnęła przyjaciela do środka.


     - Jak wyglądam? - spytała, zakładając na głowę kapelusz i próbując opanować śmiech.
     - Jak kowboj - uśmiechnął się chłopak.
     Panował spory ruch. Wszyscy zabijali się, byle tylko zdobyć jakiś ciekawy ciuch, najlepiej po przecenie. Wszędzie roiło się od nastolatek. Kolorowe ubrania i wieszaki przepełniały ogromne pomieszczenie. Ludzie zachowywali się jak opętani. Ale nie ta dwójka. Oni śmiali się i wygłupiali.
     - No wiesz! Lepiej przymierz to - podała mu szarą, męską czapkę - Nie mogę patrzeć, jak z gołą głową chodzisz na mrozie.
     - Wyglądam jak debil - oświadczył Adam, patrząc w swoje odbicie w lustrze.
     - Właśnie że nie. Mi się podoba.
     - Aha, podobam ci się w tej czapce tak? - zawadiacki uśmiech pojawił się na jego twarzy.
     - Nie, nie, nie, sama czapka mi się podoba- zaśmiała się dziewczyna.
     - Akurat!

    - Spójrz na to. Ładne, prawda? - wskazała na zestaw kolczyków. Rzadko chodzi w takich błyskotkach, ale te wyjątkowo przypadły jej do gustu.
     - Czy ja wiem? Nie znam się na tych sprawach - rzekł Adam, nie kryjąc rozbawienia - No bo jak wy możecie to nosić? To wygląda na takie...
     - Nie znasz się - odparła Karolina i popędziła go w innym kierunku. "Typowy facet" - pomyślała.


***
     
     - Robisz najlepszą gorącą czekoladę na świecie - powiedziała Karla, biorąc kolejny łyk z wielkiego kubka.
     - Mam to we krwi - odparła Sara, śmiejąc się i oblizując bitą śmietanę z ust.
     - To już dziś kolejny kubek kalorii. Jak tak dalej pójdzie, urośnie mi tyłek.
     - Nie przejmuj się. Tobie może rosnąć chudzielcu.
     Siedziały przy kominku w domu Sary, przykryte kocem i śmiały się. Było prawie ciemno, delikatne światło dawały tylko jasne płomienie. Dziewczyny postanowiły trochę poświętować rozpoczęcie ferii i umówiły się na nocowanie. Nie obyło się od plotkowania przy kubku gorącego napoju.
     - No, opowiadaj. Jak było z Rafałem?
     - Cudownie! Dalej nie wierzę, że tak to wszystko wyszło. Siedzieliśmy ponad godzinę w kawiarni, rozmawialiśmy... To taki fajny chłopak - zachwycała się Karla. Wreszcie mogła porozmawiać na ten temat z kumpelą. 
     - Jakoś ciężko mi w to uwierzyć... - Sara nadal nie była do niego przekonana - Ale cieszę się twoim szczęściem - dodała z uśmiechem.
     - Jeśli już tak gadamy, to muszę ci o czymś powiedzieć - zaczęła jasnowłosa kumpela.
     - Zamieniam się w słuch.
     Te słowa nie chciały przejść jej przez gardło. Czuła się tak, jakby miała tam wielką gulę. Nie rozumiała tylko, dlaczego tak się dzieje. Nie, nie była zazdrosna. Tkwił w tym inny problem. Poczuła się oszukana.
     - Adam ma dziewczynę.
     Karolina żałowała, że nie wzięła ze sobą aparatu. Mogłaby zbić fortunę na zdjęciu zszokowanej Sary. Jeszcze nigdy nie widziała jej w takim stanie.
     - Przepraszam, kogo ma? - wydusiła z siebie. 
     - Dziewczynę. Mówi na nią Wiki. Nawet ją poznałam - odparła, choć nie było jej łatwo i wzięła duży łyk gorącej czekolady.
     - Nie mówisz poważnie? To musiała być jakaś pomyłka. Adam nigdy by...
     - Wiem, co widziałam - przerwała jej kumpela - Poza tym, dzisiaj mi wszystko sprostował. Spotkaliśmy się w tej samej kawiarni.
     Zapanowała cisza. Długa, przeraźliwa cisza. Żadna z nich nie wiedziała, co powiedzieć. Obie były pogrążone w myślach. Karla wpatrywała się w płomienie. Były takie jasne, ciepłe. Jakby chciały ją wysłuchać.
     - Nie wierzę - powiedziała Sara. Tylko na tyle było ją stać.
     - W sumie, nic dziwnego. To fajny chłopak. Przecież nic się nie stało, tak? - jej kumpela siliła się na udawany uśmiech.
     - Czy ja wiem? Wydawało mi się, że wy...
     - Że my co? - przerwała jej Karla i wpatrywała się w nią swoimi dużymi, niebieskimi oczami.
     - Że się do siebie zbliżyliście - odparła po chwili.
     - No coś ty. Jesteśmy przyjaciółmi. Niech spotyka się, z kim chce.
     Po krótkiej chwili Karolina odezwała się znowu.
     - Sara, ja mówię prawdę. Nie zakochałam się w nim ani nic takiego. Lubię go, znaczy dla mnie bardzo dużo, ale jako przyjaciel. Poza tym - uśmiechnęła się - ktoś inny zawrócił mi w głowie.
     Sara zdziwiła się tą wypowiedzią. Ale spojrzała w oczy kumpeli i wszystko było jasne. Mówiła prawdę. A ona głupia myślała, że będzie coś pomiędzy Karlą a Adamem. Gołym okiem widać, że są blisko, bardzo blisko - ale jak kumple. Jej przyjaciółka jest zakochana w Rafale. To dziwne, może nawet przerażające - ale takie są fakty.
     Dziewczyny rozmawiały chwilę na ten temat, śmiały się i popijały gorącą czekoladę, aż telefon jednej z nich zawibrował. Sara podniosła się z podłogi  wolnym krokiem ruszyła w jego stronę. Odczytała wiadomość. W jej oczach pojawiły się łzy.
     - Sara, co się stało?
     Ta drżącym głosem odparła:
     - To Dawid. Napisał, że to wszystko nie ma sensu. Karla, on chce ze mną zerwać.

____________________________________________________________________________________________________

I jak Wam się podoba? :) Chciałam Wam podziękować za wszystkie komentarze, obserwacje - dzięki nim jeszcze chętniej piszę kolejne rozdziały. :) Chcę Was też zachęcić do wyrażania swoich opinii - piszcie, co sądzicie o głównych bohaterach i o ich historiach. To by było na tyle. Nowych rozdziałów możecie spodziewać się mniej więcej co dwa dni. Do napisania, pozdrawiam! :)

24 komentarze:

  1. Wspaniały blog z chęcią będę na bieżąco,obserwuję :d http://snackbills.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. genialnie piszesz, genialni bohaterowie i sama jesteś genialna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. biedna Sara... nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie! Ale nie, ja nie wierzę, że to jego dziewczyna! XDDD

    mint-shirt.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Sądzę że bohaterowie twojej książki są świetni a ta historia no..wręcz przecudowna! Czekam z niecierpliwością na kolejne rozdziały =)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa kolejnych rzeczy z Dawidem ;)
    DODASZ KOMENTARZ? Będzie mi bardzo miło ;)
    http://malinowe-ciasto.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam i czytałam aż w końcu gdy się wkręciłam to było koniec! <3 czekam na następną część, jest świetna!!
    +zapraszam do mnie
    http://jessica1209240.blogspot.com/
    +zapraszam na kanał na yt
    http://www.youtube.com/channel/UCuinbutRUzcRYtCsQcdUp4A
    Jeśli zasubskrybujesz, ja zaobserwuje twojego bloga <3
    obserwacja za obserwacje? <3

    OdpowiedzUsuń
  8. O nieee, nienawidzę Wiki haha :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Następna część, która przygnębia. Jak tak dalej pójdzie, to się rozkleję. Szkoda mi Karli i Sary...
    Cieszę się Twoim szczęściem i zapałem do pisania. Dobrze, że jesteś w stanie wrzucać posty chociaż co dwa dni, bo większość blogów przestaję czytać, z powodu żadkiego pisania.
    Życzę powodzenia w dalszym pisaniu i oczywiście dużo weny.

    OdpowiedzUsuń
  10. O nienienienienienienienienienie! Tylko nie dziewczyna! Niech to będzie jakaś koleżanka, przyjaciółka, siostra, ktokolwiek... :/ Ale Karolina i tak woli Filipa. No cóż... Ja i tak wolę Adama. :)
    Tak, nie ma to jak zrywać przez sms'a... Typowi chłopacy.
    Bardzo zaskakujący rozdział... aż za bardzo. :c

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam twój blog! I cieszę się ze rozdziały będą dosyć często. Najbardziej z bohaterów twojej opowieści lubię Sare i Marcina. I żal mi bardzo Sary! <3

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo fajny rozdział ;3

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo dobrze prowadzisz bloga, w miarę możliwości staram się tu często wchodzić :)

    dariaa-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. śliczny wygląd fajny post czekam na kolejny
    http://tiffani426.blogspot.com/

    obejrzałabyś któryś z moich filmików (gram na keyboard'zie)
    https://www.youtube.com/channel/UCeFS5QPTy9Mchl32Z_bjjZg

    OdpowiedzUsuń
  15. śliczny wygląd fajny post czekam na kolejny
    http://tiffani426.blogspot.com/

    obejrzałabyś któryś z moich filmików (gram na keyboard'zie)
    https://www.youtube.com/channel/UCeFS5QPTy9Mchl32Z_bjjZg

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem taka zła na Ciebie! Poważnie. Obrażam się. Jak on może mieć dziewczynę?! Nie możesz tego tak zostawić! Ehh i tak mnie nie posłuchasz. Ale wielka szkoda... byliby świetną parą.
    Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak szczerze, gdybym była na waszym miejscu, również bym się na siebie obraziła... Ale spokojnie. Nigdy nie mów nigdy. Ta historia może jeszcze nie raz zaskoczyć ;)

      Usuń
  17. kiedy masz zamiar napisać książkę ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha słucham? Ten blog to tylko amatorski pomysł, nic więcej :)

      Usuń
  18. A miałam taką nadzieję, że Karolina będzie z Adamem... :c

    OdpowiedzUsuń
  19. cóż tu dużo pisać? masz talent dziewczyno!
    super że się realizujesz na blogu! :)
    http://korneliaemma.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Nie publikuję komentarzy typu:
Świetny blog, zapraszam do mnie! abcdefg.blogspot.com
Nie wymieniam się obserwacjami. Za każdy szczery komentarz bardzo dziękuję!