wtorek, 28 stycznia 2014

Rozdział IV

     - Ej ty! Skąd to masz?!
     Karolina biegnie w kierunku tajemniczego blondyna. Nie bardzo rozumie, co się dzieje. Wie jedno - ten człowiek trzyma w rękach odtwarzacz mp4, który zgubiła 2 dni temu.
     - Słucham? O co chodzi? - odpowiada zmieszany chłopak. Jest w szoku.
     - Jak to o co?! Oddaj mi moją mp4, już! - Dziewczyna nie jest już pogubiona. Jest wściekła.
     - Aaa, to twoja - odpowiada blondyn, a na jego twarzy pojawia się uroczy uśmiech.
     Nastolatka nie wie, co powiedzieć. Stoi i patrzy się na najładniejszy uśmiech, jaki w życiu widziała. Ale czy to ważne? Ten złodziej ukradł jej odtwarzacz!
     - Słucham? Oddaj mi ją w tej chwili, złodzieju, bo zadzwonię na policję. Słyszałeś, że nie wolno kraść?
     - Spokojnie, nie zamierzam jej zatrzymać. I nie jestem złodziejem. Proszę - nagle podchodzi do niej, chwyta ją za rękę i wkłada do niej mp4. Karolina patrzy na niego, nie potrafiąc wydusić ani słowa. Co on wyprawia?! Który złodziej tak łatwo oddałby swój łup?
     - Więc dlaczego stoisz przed szkołą ze sprzętem, który niedawno zgubiłam?
     - Znalazłem go w autobusie. Swoją drogą, musisz być nieźle roztrzepana - odpowiada chłopak z uśmiechem od ucha do ucha. Czy oni wszyscy uparli się na ten uśmiech? Najpierw Rafał, teraz on. Tak, jakby wybierali sobie najgorszy możliwy moment na żarty.
     - Dlaczego słuchałeś jej, zamiast oddać odpowiednim osobom? - dziewczyna drąży temat, ignorując jego żart. O ile można to nazwać żartem.
     - Wiedziałem, że tylko ktoś ze szkoły mógł zgubić ją w autobusie. Chciałem dowiedzieć się czegoś o tej osobie. No wiesz, sprawdzić, jaki ma gust muzyczny. Byłbym w stanie sam tego kogoś znaleźć - odparł, po czym dodał - A ty słuchasz bardzo fajnej muzyki. Podobnie, jak ja - i znów się roześmiał.
     Karolina stała tam i po prostu się na niego patrzyła. Jeśli wcześniej nie wiedziała, co się dzieje, to teraz była co najmniej w szoku. Wierzyć mu czy nie? Jakaś dziwna rzecz kazała jej dać chłopakowi szansę. W końcu uchronił ją przed szlabanem. Nie ważne, jak było na prawdę - wreszcie ma w rękach swoją zgubę.
     - Możesz mi wierzyć, nie chciałem jej zatrzymać. Zresztą, po co mi taki stary grat?
     - Uważaj, co mówisz. To prezent na gwiazdkę.
     - Aha, rozumiem. To co, doczekam się słowa "dziękuję"? - pogrywał sobie z biedną, wystraszoną nastolatką.
     Tego już było za wiele.
     - Jeszcze czego! Ciesz się, że nie poszłam do dyrektorki.
     - Przecież znalazłem twoją mp4. Należą mi się też przeprosiny za to, że nazwałaś mnie złodziejem - czerpał z tego ogromną radość. Tak, jakby byli w przedszkolu, a on ciągnąłby ją za warkocze.
     - Wiesz co? Spadaj. Nie zamierzam się z tobą kłócić.
     Odwróciła się na pięcie i odeszła. Była wkurzona. Nie, to mało powiedziane. Wściekła.
     - Powiesz mi chociaż, jak masz na imię? Wolałbym wiedzieć, komu oddałem tego grata - krzyczy tajemniczy blondyn.
     Ale ona nie zamierza się odwracać. Szybko opuszcza teren szkoły i jeszcze szybciej wchodzi do parku. Co za typ! Kto to w ogóle jest? Wyglądał na drugo- lub trzecioklasistę. Karolina nie przypomina sobie, żeby spotkali się kiedyś na korytarzu. Może raz? I właściwie - co miała znaczyć ta akcja przed szkołą? Ma nadzieję, że już nigdy nie natknie się na tego chłopaka. "Ma ładny uśmiech, to trzeba gnojkowi przyznać" pomyślała i pobiegła w kierunku przystanku autobusowego.

*** 

     - Nie szalej tak, Karmel! - śmieje się dziewczyna.
     Zbliżał się wieczór. Karolina postanowiła wyrwać się z domu. Uwielbia spacerować wśród płatków śniegu. Z uśmiechem obserwuje psiaka, który wariuje na ich widok. Taka już natura Huskich.
     Karmel jest członkiem jej rodziny od dwóch lat. Rodzice niechętnie zgodzili się z pomysłem przygarnięcia psa. Pewnego razu, gdy Marcin i Karolina wracali z zakupów, znaleźli małe, zziębnięte, przestraszone stworzenie. Nie potrafili przejść obojętnie. Po wielu dniach starań Karmel stał się nowym domownikiem. Teraz nie wyobrażają sobie życia bez niego. Jest jak przyjaciel.
     Nastolatka spaceruje po parku i myśli. O wszystkim. Od sprawdzianu z matmy, po bal semestralny. Ale numerem jeden w jej rozmyślaniach jest pewna osoba. Chłopak o przenikliwym spojrzeniu, brązowych włosach i zabawnym uśmiechu. Chłopak, któremu zależy na jej obecności podczas balu. Co miała znaczyć tamta rozmowa? Karolina nie potrafi o tym zapomnieć. Spogląda na psa, który patrzy na nią mądrymi oczami.
     - O co w tym wszystkim chodzi, Karmel?
     Pies szczeka i biegnie w kierunku kolejnej zaspy. Chowa się w niej, a za chwilę wyskakuje, cały pod pod pierzyną białego puchu. "Spryciarz" - myśli dziewczyna - "Zawsze znajdzie sposób, żeby mnie rozśmieszyć."

***

     Wreszcie normalny poranek. Wstała wcześniej, zjadła porządne śniadanie i w spokoju poszła na przystanek autobusowy. Dodatkowo nauczyła się ostatnich trzech tematów z historii. Po jej ostatniej porażce, będzie miała problemy z tym przedmiotem. A może z nauczycielką, która się uwzięła? I pomyśleć, że wszystko przez jakąś rzymską bitwę...
     Wsiada do autobusu. Rzuca okiem na wnętrze, w poszukiwaniu wolnego miejsca. Znajduje tylko jedno i rusza jego kierunku. Patrzy na osobę siedzącą obok... Nie, niemożliwe. To jej "kolega" od zgubionej mp4! Faktycznie jeździ tym autobusem. Spojrzał na nią, uśmiechnął się i odwrócił wzrok.
     Nagle wszystko zrozumiała. Zachowała się wczoraj jak świnia. Ten człowiek, jakby nie patrzeć, uratował jej życie, a ona nazwała go złodziejem. Nawet mu nie podziękowała. "Chyba dostałam drugą szansę od losu" - myśli i siada na siedzeniu obok.
     - Cześć. Pamiętasz mnie?
     - Jak mógłbym zapomnieć? Niecodziennie ktoś nazywa mnie złodziejem - odpowiada, najwyraźniej pamiętając wszystko z poprzedniego dnia. I to ze szczegółami. Mimo wszystko cały czas się uśmiecha. To dodaje dziewczynie pewności.
     - Właśnie... Chciałam cię przeprosić. Chyba trochę mnie poniosło - mówi powoli, korzystając z jego własnej broni - najładniejszego uśmiechu, na jaki potrafi się zdobyć - Dziękuję ci. Nie wiem, co bym zrobiła, gdyby...
     - W porządku - uśmiecha się od ucha do ucha.
     - Czemu cały czas się śmiejesz? - spytała, całkowicie bez sensu.
     - Z ciebie.
     - Aha. Ze mnie?
     - Tak. Musisz być nieźle roztrzepana. Zgubić takiego grata! Trzeba mieć niezłego pecha - śmieje się tajemniczy chłopak - Jak masz na imię?
     - Karolina. A ty?
     - Czy to ważne? - odpowiada i zagląda jej głęboko w oczy. Dziewczyna milknie. Po prostu na niego patrzy. Jakby była zahipnotyzowana. Na twarzy blondyna znowu pojawia się ten sam, idealny uśmiech.
     - A tym razem? Co cię tak rozśmieszyło? - pyta nastolatka.
     Co za człowiek. Jest nie do wytrzymania.
     - Nic. Po prostu widzę, że ci się podobam.

12 komentarzy:

  1. OOOO jakie to romantyczne! Czekam na kolejny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie piszesz ღღღ Czekam na kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mrrr, w powietrzu aż czuć to zauroczenie
    Co będzie dalej? Przecież ona kocha Rafała
    Jeszcze raz mrrrr
    ~Kot

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiałam twój poprzedni blog i jeszcze bardziej kocham ten! Jest świetny! opowiadasz bardzo bardzo ciekawie, trzymasz w napięciu a jednocześnie cały czas świetnie zaskakujesz. :) bardzo podoba mi się to co robisz i nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super ! Nie ma się czego czepiać i tego się trzymaj !!! I super że codziennie dodajesz!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej, jestem ciekawa co z tego wyniknie! "Złodziej" jest intrygujący i słodki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ŚWIETNE *o* <33

    http://diary-of-juuliet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny blog, może obserwacja za obserwację?
    Jeśli tak to napisz u mnie w kom że obserwujesz <3
    Zaobserwujesz, to w 100% się odwdzięczę :*
    http://wiktoria-victory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny post! Będę tu zaglądać częściej. Zapraszam na bloga http://top-model-ladymarcelka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. niektóre z nas posiadają wspaniały talent pisania. właśnie odnalazłam następną. lubię blogi na których ktoś wymyśla coś kreatywnego a nie opisuje swoje życie często nie mając nic ciekawego do napisania. Jeżeli zajrzysz do mnie to prosiłabym o poklikanie w reklamówki, jest to dla mnie ważne :) pozostacsoba.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Genialne !
    Zakochałam się !
    Obserwuję i czekam na kolejny rozdział!

    OdpowiedzUsuń

Nie publikuję komentarzy typu:
Świetny blog, zapraszam do mnie! abcdefg.blogspot.com
Nie wymieniam się obserwacjami. Za każdy szczery komentarz bardzo dziękuję!